Blog Charliego Bibliotekarza

Blog Charliego o wszystkim i o niczym.

Posty oznaczone jako ‘books’

Co można z książkami zrobić? Vol. 2 albo i 3.

Posted by charliethelibrarian w dniu 4 Styczeń 2012

Mieliście tak kiedyś, że idziecie sobie, dajmy na to plażą. Patrzycie pod stopy a tam piękna muszelka. Bierzecie w dłoń, spacerujecie dalej, lecz po chwili widzicie jeszcze piękniejszą muszelkę a później znów i po skończonym spacerze wyglądacie jak handlarz muszelkami z Puerto Rico. Mieliście tak?. Ja tak mam z internetami. Przeglądam sobie coś, a tam link do stron/bloga/newsa to se kliknę, a co! Kto bibliotekarzowi zabroni! I tak pacze w te monitory, zachwycam się, podziwiam ludzką kreatywność, zdolności artystyczne i możliwości. Śmieję się z głupoty i debilizmu (wtedy od razu przychodzi mi na myśl Gogol i jego słynny cytat z „Rewizora”). A każda treść coraz lepsza od poprzedniej, zdjęcia piękniejsze, wpisy ciekawsze, no po prostu bajka na bajce bajką pogania.

Znów znalazłem coś w temacie „co można z książkami zrobić”. Otóż jest taki artysta nazywa się Guy Laramee, pochodzi z Kanady. To taki człowiek orkiestra (reżyser, malarz, rzeźbiarz, tynkarz, murarz i akrobata) i w swoich projektach pragnie pokazać erozję kultury i erozję cywilizacji. Na swojej stronie pisze:

“Cultures arise, become obsolete, and are replaced by new ones. With the vanishing of cultures, some people are displaced and destroyed. We are currently told that the paper book is bound to die. The library, as a place, is finished.”

I moje skromne tłumaczenie:

„Kultury się rozwijają, stają się zbędne i w końcu zostają zastąpione przez inne. Wraz ze znikaniem określonych kultur niektórzy ludzie stają się zbędni i zniszczeni. Mówi się nam, że papierowa książka zginie, a biblioteka jako miejsce jest skończona.”.

Dzięki wielkie panie Guy, za tę optymistyczną wizję! Idę po sznur i sam się zniszczę!

Dobra mniejsza z tym. Moją uwagę zwrócił swoimi dwoma projektami „Great Wall” i „Biblios”. Dotyczą one papierowej książki, której wróży się śmierć oraz postępu, który choć ogromny wciąż nie może wykorzenić z nas ludzi, naszej prymitywnej natury. I aby to ludziom uzmysłowić pan Guy zajął się tworzeniem krajobrazów z książek.

Patrzcie i podziwiajcie!

Biblios. Guy Laramee.

Biblios. Guy Laramee.

Biblios. Guy Laramee.

Biblios. Guy Laramee.

Biblios. Guy Laramee.

Biblios. Guy Laramee.

Więcej zdjęć tutaj: BIBLIOS

I teraz inny projekt:

Great Wall. Guy Laramee.

Great Wall. Guy Laramee.

 

Great Wall. Guy Laramee.

Great Wall. Guy Laramee.

 

Great Wall. Guy Laramee.

Great Wall. Guy Laramee.

 

Great Wall. Guy Laramee

Great Wall. Guy Laramee

Więcej na: GREAT WALL

 

Obejrzyjcie sobie resztę zdjęć. Polecam serdecznie.

 

Przy projekcie “Great Wall” jest całkiem interesujący tekst.

The Great Wall

Having recently overthrown the American Empire in the 23rd century, the Chinese Empire set out to chronicle the history of the Great Panics during the 21st and 22nd centuries.

This Herculean undertaking resulted in a historiographical masterwork entitled, The Great Wall. Comprising 100 volumes, this encyclopaedia derives its name from The Great Wall of America, a monumental project to build an impregnable wall around the United States of America so as to protect this land from barbarian invasions. 150 years in the making, this wall ultimately isolated Americans from the rest of the world while sapping the country’s remaining cultural and natural resources. It also undermined the American people’s confidence in systematized hedonism, thus hastening the fall of the American Empire. As we now know this paved the way for China to invade American territory.

The Chinese Empire later ordered a group of scribes to write The Great Wall series. In the course of their duties they familiarized themselves with the libraries of the former USA. Through a strange twist of fate they thereby discovered the ancient sources of their own civilization which the new Middle Kingdom had long ago removed from its libraries. In the end this contact, primarily with Taoism and Chan (Zen) Buddhism, sowed the seeds of the Chinese Empire’s

W skrócie. To taki para historyczny tekst opisujący pracę chińskich uczonych zajmujących się historią Wielkiego Amerykańskiego Muru. Po obaleniu w 23 wieku USA Chińczycy zajęli się historią 21 i 22 wieku, czasami tak zwanej Wielkiej Paniki. USA przez 150 lat otaczały się Wielkim Murem, który w końcu odizolował kraj od reszty świata, jednocześnie wyniszczając ekonomicznie, kulturowo i marnując surowce naturalne całego państwa. Wielki Amerykański Mur przyczynił się do upadku Imperium USA. Chiński Cesarz zlecił napisać historię Muru. Chińscy uczeni zapoznali się ze zbiorami bibliotek amerykańskich i dzięki ich zbiorom odkryli na nowo historię swojej własnej cywilizacji, której nie mogli poznać, gdyż podobnych tekstów nie było w ich państwie.

Całkiem interesujące, nieprawdaż? Historia kołem się toczy:) To tak jak z nami i starożytnością. Gdyby nie Arabowie nie znalibyśmy wielu antycznych myślicieli, filozofów, pisarzy, mędrców.

Opublikowany w Wpisy | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 6 »

Ruchome obrazki…

Posted by charliethelibrarian w dniu 3 Listopad 2011

Witajcie moi drodzy w ten piękny listopadowy dzień. W Krakowie cudna mgła, która unieruchomiła samoloty z Balic, a miastu nadała iście młodopolski wygląd i charakter. Taki Kraków uwielbiam:)

Mgła już rzednie, a ja sobie pomyślałem, że skoro Pulowerek.pl ma swój audiowizualny piątek to Charlie nie będzie gorszy:) Podzielę się z Wami linkami dosyć interesujących moim zdaniem filmików.

Zaczniemy od filmu, w którym postacie z okładek książek ożywają w pewnej francuskiej księgarni:

Spike Jonze: Mourir Auprès de Toi

Przepraszam za brak miniaturki i bezpośredniego linku, lecz mam jakieś problemy z osadzeniem filmu. Kliknijcie sobie w odnośnik:)

Pomysł był już wcześniej wykorzystywany i na przykład znane wszystkim Warner Bros. Pictures z ich Looney Tunes w roku 1946 wypuścili taką kreskówkę. Będzie trochę w klimacie vintage, ale przecież ostatnio jest to bardzo popularne:

 

Tu już znacznie lepiej widać:) Bo z Youtube:) Jeśli nie przeszkadza Wam ta muzyczna maniera z lat czterdziestych prześledźcie powoli tytuły, z których wyskakują postacie. Większość znałem, ale niektóre to literatura bardzo anglosaska:)

I w podobnym tonie utrzymany filmik tylko o osiem lat młodszy też od Merrie Melodies/Looney Tunes :

 

Tutaj też miałem całkiem niezłą zabawę z wyłapywaniem nieznanych mi książek:) Polecam tę zabawę:) Dziś niektóre postacie nie przeszłyby ze względu na ich niepoprawny politycznie wizerunek.

I mój ulubiony, też Looney Tunes/Merrie Melodies. Też postacie z okładek, tym razem jednak przewodników turystycznych. Film jest z roku 1938. Absolutne must see:

Film przedstawia jak najbardziej stereotypowe wyobrażenia o krajach, znajdziemy również świetną grę słów i zabawę konwencją. Niestety zabolało mnie, że nie ma tam Polski. Choć w pewnym momencie, przy tych dwóch Węgrach coś tam obok prześwituje takie POL. Dam Wam obrazek na dowód:

poland

Poland

Kreskówka pojawiła się 5 listopada 1938 roku. A więc już po Anschlussie Austrii przez Trzecią Rzeszę. Co prawda pojawia się, gdzieś na początku Vienna i para tańcząca walca, ale jakoś tak dziwnie podejrzanie robi się dłużej ciemno i zaraz wyskakuje Szkocja. Zresztą nie ma też nic o Niemcach. Z reguły przedstawianych jako Bawarczykach pijących piwo i jodłujących. Czyżby cenzura?

Internet wciąż mnie zaskakuje. Otóż jak wyczytałem z Wikipedii, o tym odcinku, oryginał trwał o 45 sekund dłużej… Isn’t that interesting? (Ach, błysnął swą angielszczyzną!).

I ostatni film, co prawda był już na pulowerku, ale bardzo mi się podoba:

Film ten powstał z okazji dwudziestopięciolecia wydawnictwa 4th Estate.

 

 

Niektóre filmy znalezione na openculture.com, inne samemu:)

 

Opublikowany w Wpisy | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Zostaw Komentarz »

In books we trust !!!

Posted by charliethelibrarian w dniu 11 Czerwiec 2011

Takie hasło przyszło mi do głowy ostatnio. Myślałem, że jestem odkrywczy ale dla pewności wpisałem slogan w wujka Google, bo hasło było zbyt proste i banalne, aby ktoś na to nie wpadł wcześniej. I jak zwykle ktoś był wpadł, zarzucił pomysłem na to wcześniej :D

Znalazłem wpis ze strony towerofbooks. Przy okazji odkryłem angielską wersję biblionetki. Później poszperałem bo biblionetkowym forum i okazało się, że mieli takie plany. No na razie chyba nie idzie im jakoś oszałamiająco.

W każdym bądź razie pod dyskusją zaproponowałem żeby zrobić coś w stylu banknotu dolarowego z tym hasłem.

No, że ostatnio miałem trochę czasu, to się pobawiłem i zrobiłem coś takiego:

in books we trust

in books we trust

Takie tam popierdółki a nie profesjonalna obróbka graficzna. Postanowiłem się jednak tym podzielić, bo może komuś się spodoba :D

 

P. S. Gdyby ktoś miał ochotę się tym częstować to proszę śmiało :)

Opublikowany w Wpisy | Otagowane: , , , , , , , | Komentarzy: 4 »

Co można z książkami zrobić?

Posted by charliethelibrarian w dniu 5 Marzec 2011

Książki można nie tylko czytać, mogą stać się naprawdę czymś zupełnie innym.

Otóż jest sobie taki koleś – Brian Dettmer się nazywa i jest artystą urodzonym w Stanach Zjednoczonych. I cóż ten artysta robi? Zajmuje się jak sam pisze w swoim manifeście: zmianą książek z liniowych źródeł informacji na nieliniowe: The richness and depth of the book is universally respected yet often undiscovered [...]. The book’s intended function has decreased and the form remains linear in a non-linear world. By altering physical forms of information and shifting preconceived functions, new and unexpected roles emerge.

Zapodam moje tutaj niedoskonałe tłumaczonko: Bogactwo i głębia książki jest powszechnie szanowana  często jednak wciąż nieodkryta [...]. Domyślna funkcja książki jako nośnika informacji maleje a jej forma pozostaje liniowa w coraz bardziej nieliniowym świecie. Zmieniając fizyczne formy informacji i przesuwając przyjęte z góry funkcje, ujawniane są nowe i nieoczekiwane role książki.

Tak ja przynajmniej zrozumiałem wypowiedź tego pana. Ale do rzeczy. W jaki sposób ten artysta wydobywa owe nowe role. Poniżej trzy obrazki jego dzieł:

Niesamowite prawda? Nie będę wrzucał więcej zdjęć. Wszystko znajdziecie na stronie artysty: Brian Dettmer. Jest tam cała galeria jego twórczości.
Jak on to robi? Sam artysta wyjaśnia proces: In this work I begin with an existing book and seal its edges, creating an enclosed vessel full of unearthed potential. I cut into the surface of the book and dissect through it from the front. I work with knives, tweezers and surgical tools to carve one page at a time, exposing each layer while cutting around ideas and images of interest. Nothing inside the books is relocated or implanted, only removed. Images and ideas are revealed to expose alternate histories and memories.

Słabym jestem tłumaczem ale spróbuję: W moich pracach, zaczynam z istniejącą książką, uszczelniam jej krawędzie, tworzę zamknięte naczynie pełne nieodkrytego potencjału. Wycinam przednią warstwę książki i wnikam w nią. Pracuję z nożami, szczypcami i narzędziami chirurgicznymi rzeźbiąc każdą stronę z osobna, wydobywając z każdej warstwy nowe idee i obrazy. Nie przesuwam niczego w środku książki, niczego również nie dodaję ja tylko usuwam. Obrazy i idee są uwolnione by przedstawić inne historie i wspomnienia.

Zajrzyjcie na jego stronę naprawdę warto.

Opublikowany w Wpisy | Otagowane: , , , , , , , , | Komentarzy: 6 »

Books are good exit.

Posted by charliethelibrarian w dniu 11 Luty 2011

Tak sobie czasem walczę z różnymi programami do obróbki grafiki. Ostatnio stworzyłem (to za dużo powiedziane) coś takiego:

Books are good exit

Books are good exit

Powiedzcie nadaje się to na przykład na vlepki? No mnie się podoba ale w końcu sam to zrobiłem i raczej obiektywny nie jestem więc o głosy krytyki (nie jednak nie krytyki, o głosy uznania pokornie proszę :D ). Ech, chociaż coraz bardziej zaczyna mi to przypominać dzeiło jakiegoś miszcza fotoszopa.

I sam się zastanawiam czy czasem gdzieś  podobnego czegoś nie widziałem i się zasugerowałem. Ale to może tylko tak mi się wydaje.

Opublikowany w Wpisy | Otagowane: , , , , , , , | Komentarzy: 4 »

Internety, internety

Posted by charliethelibrarian w dniu 6 Grudzień 2010

Po światłowodach w każdej sekundzie płyną miliardy informacji. Jedne są ważne, inne nie, jedne śmieszne, inne smutne. Chciałem się podzielić niektórymi śmiesznymi zdjęciami, wyszperanymi w sieci. Niektóre z nich to suchary, pewnie już wszyscy widzieli. Ale wciąż mnie śmieszą. Zaczniemy od zdjęcia, w którym widać, że niektórych zima bardzo, ale to bardzo cieszy, nawet jeśli nastąpiła nadinterpretacja wrażeń zmysłowych:

Cocaine. So much cocaine.

Cocaine. So much cocaine.

Piękny koteczek.

Teraz obrazek w stylu WTF? albo może trochę grzeczniej: O co chodzi?

WTF?

WTF?

Dzieci to najsłodszy temat:

Mniam, mniam

Mniam, mniam

Dzieci to nasza przyszłość oraz skarby, to przecież one będą zapier… pracować na nasze emerytury. Dlatego uczmy je prawidłowych postaw i dobrego zachowania. Tak jak tutaj w przypadku małej Heather, która napisała list do dziadka, przepraszając go za nieobecność na jego… pogrzebie :)

Przepraszam dziadku.

Przepraszam dziadku.

List jest przesłodki dzięki swej dziecięcej naiwności. Dziewczynka przeprasza za nieobecność na pogrzebie, pyta się dziadka jak spędził święta. Pyta się również jak to jest mieć własny grób i mówi, że pewnie dziadka roznosi duma bo ona sama byłaby dumna z posiadania grobu z własnym imieniem. Na koniec mówi, że jak ona sama umrze to dziadka odwiedzi. Post scriptum to rozbrajające pytanie o rodzaj świąt jakie ma się, kiedy się umrze. Boskie!

A teraz przejdziemy do tematów około bibliotecznych, szeroko związanych z książką oraz bibliotekami. Ale wciąż pamiętając o dzieciach:

List od młodej czytelniczki, która zaniepokojona stanem swojej biblioteki, dzieli się swoimi pieniążkami. Wzruszające. To się nazywa wierny i oddany czytelnik! I to już od najmłodszych lat!

Wierny czytelnik

Wierny czytelnik

A teraz coś dla wzrokowców, jakość zdjęcia nie najlepsza ale co poniektórzy może się nabrali.

Książka

Książka

Last but not least:

Books

Books

To się nazywa łyk literatury.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu theChive

Opublikowany w Książki, Wpisy | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , | Komentarzy: 2 »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.