Mój dzień w książkach…
Posted by charliethelibrarian w dniu 19 Grudzień 2011
Postanowiłem dołączyć do zabawy zaproponowanej przez Lirael. Świetna sprawa. Oto zasady spisane przez Lirael:
“Zadanie polega na tym, żeby poniższe zdania uzupełnić tytułami książek, ale muszą to być wyłącznie pozycje przeczytane przez Was w 2011 roku. Tekst należy umieścić na swoim blogu. Osoby, które nie mają bloga, mogą napisać opowieść w komentarzu.“
Zaczęłam dzień (z) _____.
W drodze do pracy zobaczyłam _____
i przeszłam obok _____,
żeby uniknąć _____ ,
ale oczywiście zatrzymałam się przy _____.
W biurze szef powiedział: _____.
i zlecił mi zbadanie _____.
W czasie obiadu z _____
zauważyłam _____
pod _____ .
Potem wróciłam do swojego biurka _____.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam _____
ponieważ mam _____.
Przygotowując się do snu, wzięłam _____
i uczyłam się _____,
zanim powiedziałam dobranoc _____ .
Tak więc:
Zacząłem dzień (z) “Katarem”.
W drodze do pracy zobaczyłem “Domy dawnego Krakowa”
i przeszedłem obok “Szkoły Bogów”,
żeby uniknąć “Wojny z Robotami”,
ale oczywiście zatrzymałem się przy “Fotoplastikonie”
W biurze szef powiedział: “Zrób sobie raj”,
i zlecił mi zbadanie “Rur”.
W czasie obiadu z “Królem Bólu”
zauważyłem “Wampira z M-3″
pod “Wyspą Klucz”.
Potem wróciłem do swojego biurka “W rajskiej dolinie wśród zielska”.
Następnie, w drodze do domu, kupiłem “Dzienniki gwiazdowe”
ponieważ mam “Śledztwo”.
Przygotowując się do snu, wziąłem “Malowanego ptaka”
i uczyłem się “Wojować ze starym człowiekiem”,
zanim powiedziałem “Good Night, Dżerzi”.
Moim zdaniem super zabawa i niezłe podsumowanie roku:)
Lirael powiedział/a
Przede wszystkim dzięki za wzięcie udziału w zabawie. Z przyjemnością przeczytałam o Twoim dniu w książkach.
Ja chętnie spędziłabym tam kilka godzin. Byłam zachwycona ta książką.
Jeśli mówimy o Fotoplastikonie Dehnela, to wcale się nie dziwię, że się zatrzymałeś!
A “Malowany ptak” przed snem może wywołać koszmary.
Finał opowiastki wręcz idealny!
charliethelibrarian powiedział/a
Cieszę się, że podobał się mój dzień. Tak jak napisałem pod Twoim postem – przeraża mnie OGROMNA liczba książek, których w życiu nie uda mi się przeczytać, a które warto byłoby poznać!
B. powiedział/a
No ja nie wiem, czy badanie rur można nazwać robieniem sobie raju
Wyszło świetnie
charliethelibrarian powiedział/a
Ech, cóż zrobić czasem w bibliotece trzeba przerodzić się w hydraulika:) Zabawa przednia była. Oby takich więcej!
B. powiedział/a
Jestem jak najbardziej ZA!
J. powiedział/a
Jak widać, praca w bibliotece wymaga pewnego rodzaju mobilności;))
A dzień w książkach przemyślany i interesujący:)
charliethelibrarian powiedział/a
J. nawet nie wiesz ile ja się między regałami nabiegam:)
Oj tam przemyślany:) Cieszę się, że się podoba:)
J. powiedział/a
Mogę się domyślać;)
W zamierzeniu miał być to komplement..;)
Dobrze, że jest jest nowa recenzja, bo już się martwiłam, że Cię spuszczone na moment z oka Mikołaja renifery porwały.
Książki, której poświęcony jest Twój ostatni wpis nie czytałam, ale widziałam początkowe odcinki serialu. Wnioski: 1. świetna szata graficzna. 2. Postaci mają bardzo (wręcz zbyt;p) bogate życie erotyczne;)
charliethelibrarian powiedział/a
Serial bardzo mi się podobał. Z niecierpliwością czekam na drugą serię. W książce życie erotyczne również kwitnie:)
Renifery nie porywają bibliotekarzy – nie mają w tym żadnego interesu:)