Blog Charliego Bibliotekarza

Blog Charliego o wszystkim i o niczym.

Ambroży Grabowski “Domy dawnego Krakowa”

Posted by charliethelibrarian w dniu 2 Październik 2011

Ambroży Grabowski "Domy..."

Ambroży Grabowski "Domy..."

Kraków, Kraków dawna stolica Polaków. Zaprawdę powiadam Wam, gród ten w swej wielkości i wspaniałości przyćmiewa wszystkie inne grody w Polsce rozłożone. Stolica dawna, przez wstrętnego Wazę swej czci pozbawiona wiele przeszła przez stulecia. To w tych murach bluszczem pokrytych oraz uliczkach moczem śmierdzących przetrwała miłość do Ojczyzny. To tu rodziły się i umierały pomysły na niepodległość. Domy w Krakowie niejedno widziały i niejednego czynu tak bohaterskiego jak nikczemnego były świadkiem.

Dlatego bardzo miłą lekturą jest wybór wspomnień Ambrożego Grabowskiego dotyczący niektórych bardziej sławnych miejsc w Krakowie. Ambroży Grabowski był jednym z szacowniejszych obywateli miasta Krakowa na początku dziewiętnastego wieku. Księgarz, kolekcjoner i historyk. On to złaził Kraków wzdłuż i wszerz. Spisując i opisując wszelkie interesujące miejsca. Jako historyk odgrzebał wiele dokumentów i przybliżył krakowianom historię ich miasta. Tak naprawdę to od niego zaczęło się zainteresowanie historią grodu Kraka. To on odkrył prawdziwe nazwisko autora ołtarza Mariackiego! Coś co jest dla nas oczywistością było zapomniane przez kilka wieków!

“Domy…” to wybór krótkich tekstów Ambrożego dotyczących charakterystycznych miejsc w Krakowie. Napisane są zwyczajnym językiem, poruszają kwestię własności kamienic, kosztów utrzymania, przy niektórych Ambroży rzuci jakąś ciekawostką. Dużo jest rysunków w tej książeczce, które obrazują stan Krakowa z XIX wieku. Dla mnie osobiście bardzo inspirująca i pouczająca lektura. Będę teraz mógł błyszczeć nieznanymi szerszej publiczności faktami. Na przykład takim: podczas pobytu króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, który zatrzymał się w kamienicy, która dziś nazywa się Pałac Krzysztofory pewien szlachcic Achacy Pisarski wracając po pijaku z jakiejś imprezy uciął głowę swojemu słudze! Dodajmy, że sługa wiernie pracował dla IMĆ pana Achacego przez szesnaście lat! Zostawił nieutuloną w żalu żonę i sześcioro dziatek. A sam pan Achacy Pisarski to nie był byle szlachetka. Jak mi mówi Wikipedia to był namiestnik województwa krakowskiego, poseł na Sejm i tak dalej. Widać, że kiedyś szlachta po pijaku potrafiła stracić głowę! (Co ja robię, miałem takie smaczki zostawić sobie na później, a tu się dzielę z Wami:)

Lektura tej książki przyjemność mi sprawiła i była interesującą w całej rozciągłości. Jedno zdanie urzekło mnie. Ambroży takimi słowami opisuje lata spędzone w jednej z kamienic przy ulicy Grodzkiej: “Przeszły owe lata, z niemi młodość moja, a pamięć ich tylko się jak sen w umyśle moim pozostała”.

Odpowiedzi: 2 to “Ambroży Grabowski “Domy dawnego Krakowa””

  1. [...] czego innego : silva-rerum, czyli cokolwiek o czemkolwiek”. To ten Grabowski z mojego wpisu „Domy dawnego Krakowa” Dla mnie osobiście fascynująca jest możliwość siedzenia przed laptopem, w cieple, z herbatą [...]

  2. [...] W drodze do pracy zobaczyłem „Domy dawnego Krakowa” [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.